Witaj w moim domu! Piekle.
Jest to miejsce do którego nie chciałbyś trafić. W sumie gdyby to ode mnie zależało sama trafiła bym do Nieba.
A dlaczego jestem w piekle?
Odpowiedź jest prosta. Urodziłam się tu.
Moim ojcem jest nie kto inny jak jego władca. Sam Szatan.
Od niepamiętnych czasów trzymał mnie w pokoju. Nie pozwalał z niego wychodzić. Mój ojciec zgadzał się na wszystko do puki nie skończyłam 15 lat. Od tamtej pory nie byłam córeczką która dostaje wszystko czego chce. Przestał mnie słuchać. Jedyną rzeczą którą dostałam po 15 roku życia była sprawa związana z odwiedzinami. Był to moment w którym mój ojciec miał lepszy humor lub po prostu miał ochotę mnie posłuchać. Od tamtej pory odwiedzają mnie jedynie cztery osoby.
On i moje trzy przyjaciółki: Kasai, Mizu i Fumetsu.
Wszystkie trzy są córkami Arcyksiążąt piekła. Nikogo innego mój ojciec do mnie nie wpuści.
Co wiem o piekle?
O nim samym wszystko. Jeżeli chodzi o jego wygląd jestem ograniczona ze względu na fakt iż nie mogę opuścić swojego pokoju. Z tego jednak co zdążyłam zauważyć z okna, a raczej z gzymsu rozciągniętego wzdłuż zamku, nie jest ono tak straszne jak zostało one opisane. Albo po prostu z powodu mojego wychowania nie czuje aby było ono straszne z powodu tego iż żyję tu od małego.
Zapytacie zapewne jaka kobieta była na tyle głupia, aby zostać kochanką Szatana.
Nie wiem tego. Ojciec mówi że bardzo mnie kochała. Rzecz jasna kiedy byłam mała. Teraz chce grać wielkiego władcę który ma kontrolę nad wszystkim i wszystko jest jego. Nawet mnie traktuje jak taką rzecz. Od niedawna jednak zaczął mi rozkazywać i układać życie. Szuka dla mnie kandydata na męża, a ja nie czuję się dobrze. Nie chcę wychodzić za kogoś kogo nie kocham, nie znam. Chciała bym, aby to moje serce wybrało, a nie zdrowy rozsądek ojca.
Jak wyglądam?
To zależy. Mam dwa oblicza. Bielskie i ludzkie. Przy ojcu jestem diablicą. Dziewczyną o czarnych oczach, ciemno-czerwonych włosach, z rogami i czarnymi skrzydłami. Sama jednak wolę ludzkie oblicze, o ciemnobłękitnych oczach i ciemnych włosach. Mogę jednak łączyć te oblicza. Na gzyms wchodzę jako człowiek i kiedy stracę równowagę mogę ją odzyskać za pomocą skrzydeł. Pojawiają się jednak tylko one. Reszta mnie pozostaje zamknięta.
Kogo kocham?
Nikogo. Mimo iż chciała bym kogoś poznać nie mogę. Przykro mi kiedy Karai, Mizu i Fumetsu mówią mi o chłopakach, a ja nie wiem co odpowiedzieć bo nie rozumiem ich. Poza moim ojcem nie widziałam żadnego mężczyzny, poza zdjęciami. Mimo to bardzo podobają mi się niektórzy ludzie i demony. Jestem jednak zagubiona w tych tematach.
Jak zaczęła się moja historia?
Nie za dobrze. Sprzeciwiłam się ojcu kiedy ten znalazł mi 'idealnego' męża. Kiedy go poznałam zrozumiałam że nie pokocham go. Był oczywiście przystojny, ale nie dla mnie. Nigdy byśmy się nie dogadali. On mnie również nie kochał. Ojciec jednak jest przekonujący, dlatego to ja muszę się mu sprzeciwiać. I czas to zacząć.
Czas się sprzeciwić...
Bardzo ciekawie się rozpoczyna. Czekam na dalsze wpisy, oczywiście nie cierpliwie! + zapraszam do siebie :*
OdpowiedzUsuńDziękuję ci bardzo :* I nie musisz mnie zapraszać do siebie bo i tak odwiedzam twój blog na bieżąco <3
Usuń